Remont
Mieszkanie nabyte w czerwcu 2007 roku (załatwianie formalności od stycznia) - gdyby nie fakt, że podobała nam się zarówno okolica jak i samo mieszkanie, pewnie już dawno dałbym sobie spokój z próbą sfinalizowania zakupu.
Niekompetencja urzędników w naszym kraju niejedną osobę potrafi doprowadzić do szału.
Budynek jest jednopiętrowy + poddasze, na piętrze 2 mieszkania ( w tym jedno oczywiście moje i Ziny), 65m powierzchni użytkowej plus ładna murowana 10 metrowa komórka i 14 metrowy garaż - jak sami widzicie było o co walczyć ;)
Budynek jest jednopiętrowy + poddasze, na piętrze 2 mieszkania ( w tym jedno oczywiście moje i Ziny), 65m powierzchni użytkowej plus ładna murowana 10 metrowa komórka i 14 metrowy garaż - jak sami widzicie było o co walczyć ;)
Okolica wspaniała – cisza i spokój chociaż troszkę brakuje zieleni, niezłe zaopatrzenie w żywność i świeże warzywa. Podczas zakupu wydawało się nam, że mieszkanie jest w zasadzie wyremontowane, że zostało tylko odświeżenie ścian, wymiana pieca gazowego (od ogrzewania), drzwi wejściowych i można śmiało mieszkać...
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna - kilka małych niespodzianek i już wiedziałem, że czeka mnie generalny remont, bo większość rzeczy jest całkiem nie w moim stylu.
Na pierwszy ogień poszła elektryka pod okiem dziadka hehe, 2 dni zabawy i wymienione wszystkie stare przewody, założona nowa skrzynka z bezpiecznikami i centralka radiowa pod oświetlenie na klatce.
Gdy już to mieliśmy za sobą dla bezpieczeństwa wymieniliśmy stary piec gazowy od ogrzewania.
Pierwsza niespodzianka - to brak ciepłej wody w kuchni - poprzednia właścicielka miała zmywarkę.... a my przecież nie pytaliśmy hihi...
Drugą - fantastyczne rozwiązanie dostarczenia napięcia i prądu do garażu i komórki - otóż w sypialni należało połączyć przewodem (z dwoma wtyczkami) 2 określone gniazdka sieciowe dopiero wtedy można było cieszyć się światłem i napięciem w gniazdkach!
Zdjęcia sypialni:
Zdjęcia salonu i kuchni po położeniu karton gipsu:
Zdjęcia salonu i kuchni po zatarciu i zagruntowaniu ścian:
Zdjęcia salonu, kuchni, przedpokoju równanie podłóg:
Malowanie i lakierowanie drzwi:
Zdjęcia przedpokoju:
Zdjęcia pracowni:
Po przeszło tygodniu zabawy wiertarką, szlifierką oraz kilkukrotnym lakierowaniu wałkiem stanowisko pracy już prawie skończone ;). Poza usunięciem starej szarej warstwy lakieru z biurka, wymienione zostały również uchwyty od szuflad na dużo ładniejsze, oraz naprawione wszystkie uszkodzone prowadnice. Dodatkowo biurko zostało wzmocnione deską łączącą dwie skrajne jego nogi.
Kuchnia i salon - malowanie:
Pracownia - układanie wykładziny dywanowej i montaż listw wykończeniowych
Łazienka - wymiana wykładziny oraz montaż listw wykończeniowych:
Ze względu na ograniczenia finansowe gruntowny remont łazienki odkładamy na przyszły rok, teraz ograniczyliśmy się tylko do wymiany części sanitarnych oraz wykładziny na podłodze. W planach na przyszły rok jest wymiana płytek na ścianie (będą na znacznie mniejszej powierzchni, obniżenie sufitu, położenie drzewa egzotycznego na podłodze, poprawienie instalacji CO, wymiana wanny itp.
Kuchnia - układanie podłogi:
Po 4 miesiącach leżakowania (podłogi) w końcu przyszedł czas na ułożenie drewna egzotycznego Merbau. Podłoga bita ocynkowanymi gwoździami przez wpusty w deskach - robota robiona przeze mnie i przyszłego teścia ;) pierwszy raz w życiu... efekt już teraz powala mnie na kolana...
Kuchnia - składanie mebli:
Podłoga położona - przyszła zatem pora na płytki oraz meble kuchenne. Poniżej kilka fotek obrazujących części składowe mebelków, kolor - limba czekoladowa, blaty dla kontrastu jasne - w kolorze fino słomkowe. Do tego jasne duże płytki na ścianie (40cmx25cm) zostaną położone z wąską jasną fugą za kilka dni.
Salon - regał na książki oraz sprzęt Hi-Fi ;)
Regały wykonane z białej matowej płyty meblowej wzorowane na regałach z Ikei (Billy) oklejone plastikowymi paskami dla uzyskania lepszej trwałości. Poszczególne sekcje dla bezpieczeństwa poskręcane ze sobą ładnymi estetycznymi chromowanymi śrubami, aby wyeliminować ryzyko przewrócenia się regału wskutek wspinaczek małego brzdąca.
cdn...
